• Tytus Hołdys

Witajcie w Parku Jurajskim!

Nie mógłbym rozpocząć prowadzenia tej strony bez chociażby krótkiego tekstu o moim najukochańszym filmie wszech czasów, czyli "Parku Jurajskim" w reżyserii Stevena Spielberga z oszałamiającą ścieżką dźwiękową autorstwa maestro Johna Williamsa.


"Park Jurajski" na ekrany polskich kin trafił we wrześniu roku 1993. Ja, wtedy ledwie siedmioletni chłopiec, kompletnie oniemiałem na widok pokazanych w nim dinozaurów. Te ogromne, pradawne gady wydawały się być na ekranie tak rzeczywiste i tak realistyczne, że kompletnie zaprzeczały dobrze znanemu mi przed seansem faktowi o ich przecież całkowitym wyginięciu.


Po opuszczeniu sali obrazy i dźwięk, których świeżo co doświadczyłem, nie opuszczały mnie tygodniami ani na krok. A to spowodowało to, że za zaoszczędzone przez następne kilka tygodni kieszonkowe kupiłem swoją pierwszą w życiu kasetę z muzyką filmową do tej produkcji właśnie. Muzykę, za którą odpowiada najwspanialszy w moim odczuciu kompozytor filmowy w historii - John Williams. O nim jednak napiszę więcej przy innej okazji. I na bank zdarzy się to nie raz, ani dwa :)

Początki realizacji “Parku Jurajskiego” sięgają roku 1980.

Wtedy to 38-letni wówczas Michael Crichton, pisarz i scenarzysta, wpadł na pomysł historii opowiadającej o studencie biologii pragnącym odtworzyć kod genetyczny wymarłych pragadów. Na tamtym etapie jego opowieść przybrała formę scenariusza filmowego, który Chricthon zdecydował się odłożyć na półkę ze względu na, jak wspominał później w wywiadach, “brak autentyczności i właściwego poprowadzenia historii oraz jej bohaterów”. Do pracy nad tekstem powrócił kiedy wspólnie z ówczesną żoną spodziewali się dziecka, a pokój zbliżającego się malucha wypełniły pluszowe dinozaury. W tym samym okresie pracował on nad produkcją i scenariuszem telewizyjnego serialu “E. R. - Ostry Dyżur” razem ze swoim dobrym znajomym, Hollywoodzkim gigantem Stevenem Spielbiergiem. To on dopingował Crichtona w dalszej pracy nad powieścią i zachwycił się jej finalną wersją - podobnie jak uczyniły to miliony czytelników po jej publikacji.


Po krótko trwających gierkach prawnych między różnymi wytwórniami, prawa do adaptacji filmowej wygrało ostatecznie Universal Studios. Jego prezydent, Sidney Sheinberg, obiecał wspomnianemu już Spielbergowi, że wesprze finansowo jego inny, szalenie osobisty dla reżysera projekt “Listę Schnidlera” pod warunkiem, że ten zdecyduje się również zająć przeniesieniem powieści Crichtona na ekran. Ostatecznie obydwa filmy miały premierę w tym samym roku i przyniosły Spielbergowi kolejne laury oraz wpisy do kart światowej kinematografii.

W WinyloKINO kolekcji znajduje się obecnie kilka różnych winylowych wariantów muzyki do "Parku Jurajskim".

Począwszy od pochodzącego z 1993 roku Picture Disc (płyta winylowa, na której całej powierzchni znajduje się zdjęcie, obrazek lub grafika) po specjalne wydania, które ukazały się z okazji 20-lecia premiery filmu nakładem fantastycznego wydawnictwa Mondo.

Wydawnictwo, które widzicie powyżej zawiera dwa “bursztynowe” krążki. Oczywiście słowo “bursztyn” zostało tutaj użyte jedynie w nazewnictwie określającym kolor płyt będących w 100% wytłoczonych na winylu, ale swą barwą i przezroczystością mają bezpośrednio nawiązywać do zatopionego w żywicy komara, który w wypitej przez siebie krwi posiada DNA sprzed milionów lat.

Mondo, jako wydawnictwo, specjalizuje się w wydawaniu płyt z muzyką filmową.

Sięga po tytuły klasyczne, jak choćby “Odyseja Kosmiczna: 2001” Kubricka, seria “Obcy” czy “Szczęki” w kompozycji naszego dzisiejszego autora muzyki. Nie straszne są im również produkcje nowsze: to bowiem właśnie w ich katalogu możemy znaleźć przepiękne wydania z muzyką do filmów ze stajni Marvela (jak “Avengers” czy nagrodzona Oscarem “Czarna Pantera” oraz niesłusznie pominięta w tych nagrodach wspaniała ścieżka dźwiękowa do obrazu “Pierwszy Człowiek” autorstwa Justina Hurwitza. Mondo swoje winylowe premiery prezentuje niemalże w każdą środę o godzinie 19:00 polskiego czasu na swojej stronie internetowej. Dla miłośników muzyki filmowej wydawanej na płytach gramofonowych jest to jedna z najważniejszych obecnie firm publikujących albumy z gatunku Soundtrack bądź Original Score. Warto ją mieć stale na oku, gdyż nigdy nie wiadomo jaka perełka trafi na rynek właśnie pod jej skrzydłami...

33 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie